Obserwatorzy

piątek, 28 stycznia 2011

Carlo.



Kochani,
doszły nowe materiały..

Piękne, kolorowe.. och, aż chce się szyć..


Więc, uszyłam..

Przedstawiam Carlo - kogucik

obrońca kurnika..
Kurnik - w przygotowaniu, jajeczka już wycięte i zszyte..



Teraz czekam na brata i jego powrót z Polski.
Co będzie...??

Prezenty..

Guziczki, wstążeczki, kleje do decu... oj oj oj..
Będzie się działo..

uciekam do kaczuszek.

Pozdrawiam, Ula

3 komentarze:

Kulinia pisze...

Idziesz(szyjesz) jak burza ;) Swietny kurak . Pozdrawiam

szalenka pisze...

No nieźle, ty to chyba już od maszyny nie wstajesz! U Ciebie już klimat wiosenno- wielkanocny, ja utknęłam w śniegu i ruszyć z miejsca nie mogę...
Tkaninki świetne, nic dziwnego, że w połączeniu z talentem taki Carlo elegancki się uszył :)

Ewa z przytulnego domu pisze...

zabawny kogucik, tylko kurek mu do szczęścia potrzeba, trochę pisanek i świątecznie się zrobi.

pozdrowienia

Moje prace

Wybrane przez Was